niedziela, 27 czerwca 2010

Przyszedłem netto na wykład

Z dedykacją dla jednego z najulubieńszych prowadzących z okresu studiów, o umyśle bardzo ścisłym i języku nieokiełznanym*

Ocenzurowane ;-)

PRZEDMIOT nr 1

1) Ludzie maja kamienie nerkowe. Dziekan tez ma kamienie, i nie tylko. Przerżną dziekana na pół i nie będzie już taki seksiarz! Potem można co najwyżej długośc łuku policzyć.
2) Funkcje złożone sa takie jak wy, dziewuszki. Ale jak się was rozłoży to jest cacy - jak tutaj!
3) [w deszczowy poranek] Już zaczynamy - witam nieprzemakalnych!
4) [przy ciągach] Badam, czy blondyna jest zbieżna k'mnie.
5) Ma pani jakis protest song? Niech pani napisze skargę do dziekana, to mnie wypieprzy. Ale nie może, bo ja mam juz okres ochronny. Jak na jelenie jest okres ochronny - no bo będzie mieć małe i nie można do niej strzelać. Ale ja nie jestem w ciąży.
6) Czy jest szefica roku? Jest czy w ciąży?
7) Dlaczego przyszedłem netto na wykład? Bo żona była tak uprzejma i schowała mi notatki.
8) Trzeba temu polu wektorowemu przywrócić potencjał... Wyobrażacie sobie mnie z przywróconym potencjałem? Rany boskie, jakie by wykłady były!
9) [gdy ktoś zauważył błąd na tablicy] Dzięki, Sokole Oko! Widzicie, że ja mam protezy na oczach.
10) Proszę panów - gdy idziemy na prywatkę, to się znajdujemy w polu wektorowym - a to seksia blond, a to seksia ruda, a to jakaś czarna - i to jaka!!! Ale nie rzucajmy się od razu z okrzykiem: "Zaludniać!"
11) Funkcja tg jest nieparzysta... jak ci smutni panowie w parkach. Podejdzie taki, rozchyli płaszcza i mówi: Spójrz, jaki jestem nieparzysty... Moją małżonkę raz taki jeden zaczepił w Parku Jordana, a ona spojrzała i mówi: Prosze pana, pan to jest prawie kaleką!

PRZEDMIOT nr 2

1) P - składka brutto pomniejszona o to co biorą panienki, które wklepują dane. Bo panienki biorą! Panowie nie biorą, jak dziewice.
2) Pudełko papierosów - z przodu jest napisane, że nas trafi, a z drugiej strony, na co nas trafi. Jeśli ja palę, mam zerową awersję do ryzyka - czytam i chichotam. (...) Mój dziadek całe życie palił... jeszcze przed śmiercią sobie zapalił.
3) Kiedyś pani z zaocznych przyszła do mnie i mówi, że będzie liczyć notowania ciągłe. To się jej zapytałem: "Czy pani ma ciągłą miesiączkę?"
4) Ale to jest ich sprawa i gajowego.
5) Skośność... jest u nas jeden pan, co lubi skośne oczy... więc często jeździ do Japoni, bo wie, że to będzie dobrze.
6) Ci, którzy mają z panią X, to ona z nich wypruje flaki.
7) To policzymy sobie, co by to nie było takie ple-ple. Bo nieraz sa książki i tam jest takie gadanie, co by było na przykład, gdyby Jasio miał biust. No... byłby seksowny.

* Spisała Patysio.

3 komentarze:

  1. Niech kto mówi co chce - warto się było 5 lat męczyć na tych studiach za rok przyjemności z Profesorem C. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja go znam!
    wykłada tez na AGH!
    A nazwisko można też skojarzyć np. z łukiem :>
    tzn z jedną częścią łuku. i dokładnie na "C" :)
    Na AGH prowadził jakieś zajęcia na Kawiorach :)

    poznałam go już po Twoim pierwszym wpisie !!!!!

    ADU

    OdpowiedzUsuń
  3. ADU,
    też na AGH, gdyż jesteśmy po tym samym kierunku, tylko inna specjalizacja i rok różnicy, remember????
    :D

    OdpowiedzUsuń