Na studiach zdarzali się czasem i tacy prowadzący, którzy nie chcieli zbyt wysoko podnosić poprzeczki...
Prowadzący: Lean Management... czy ktoś wie z jakiego to języka?
Osoby na sali w tym momencie zapewne podzieliły się na grupy:
A) zastanawiąjące się, czy może nie dosłyszały pytania
B) zastanawiające się nad drugim, a może nawet 3cim dnem tego pytania
C) które zdecydowanie dosłyszały pytanie i postanowiły wdać się z prowadzącym w kokieteryjno-lekko złośliwy dialog ;-)
Student X [ze znaną sobie iskrą w oku i szyderą w głosie;-)]: Z niemieckiego.
Prowadzący [z pełną powagą]: Nie, pan sie oczywiscie myli!
Studentka Y [dalej z przekorą]: Z japonskiego.
Prowadzący [słychać zawód w głosie]: Tym bardziej nie z japonskiego!
Na sali zapada cisza.
Ktoś [nie wytrzymał napięcia tego dialogu]: Z angielskiego!
Prowadzący: OCZYWISCIE, ŻE TAK! :]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz