niedziela, 29 maja 2011

Nie chce mi się z Tobą gadać!

Pewien pasażer przerywa standardowo przebiegającą kontrolę biletów, okazując niestandardowy "bilet" będący jedynie potwierdzeniem zakupu właściwego biletu w automacie na przystanku.

Kanar: Bilet poproszę.
Pasażer: Mam tylko to.
Kanar: To poproszę dokument tożsamości.
Pasażer: Ale dlaczego?
Kanar: A co to niby jest? Skąd ja mam wiedzieć czy ty tego na przystanku nie znalazłeś?
Pasażer: Nie mam dokumentów.
Kanar: Lepiej pokaż dokument, bo zadzwonię po policję.
Pasażer: ?? Ale nie mam nic.
Kanar: No przykro mi, to zaraz zadzwonimy. Zastanów się, czy nie masz nic na sumieniu, bo jak tak, to wiesz... Oni zaraz wezwą takie służby specjalne...
Pasażer [z miną "WTF?!"]: ???
Kanar: No co? Miałeś kiedyś z nimi do czynienia? Miałeś? Zobaczysz jak to jest...
Pasażer: ...
Autobus zatrzymuje się na przystanku.
Kanar [rzuca w eter, jakby od niechcenia]: Chcesz to wysiądź...
Pasażer: Proszę??
Kanar: Chcesz to idź...

Po czym sam wysiada...


środa, 25 maja 2011

Sprzedaż wirtualna

Zza kulis Allegro...

[Komentarz Kupującego]
czekalam miesiac na przesylke,puzzle fatalnej jakosci,niczym nie zabezpieczone, zrobione na zwyklej kartce papieru! skandal i granda! nie warte ani grosza! doliczyl sobie tez za przesylke!

[Odpowiedź Sprzedawcy] To jakieś nieporozumienie. Nie sprzedajemy puzzli. Nie wiem co to za allegrowicz, który przed wystawieniem negatywnego komentarza nie sprawdzi komu i za co wystawia. To ktoś totalnie nieodpowiedzialny.

poniedziałek, 23 maja 2011

Zakochany kundel ;-)

Wzdłuż ogrodzenia domu wychodzącego na ulicę biegnie spaniel, który wyraźnie został zafascynowany idącą na smyczy suczką spanielką. Suczka znika z pola widzenia, mija około 3 minut i do domu wraca właściciel. Otwiera furtkę i "zawiadcko" zwraca się do czekającego nań spaniela:

Mężczyzna: Czy ty widziałeś tę suczkę?! Ja się ciebie pytam! Czy ty ją widziałeś?! :D

Pies: Macha ogonem na 360 st. Ciekawe jak wyglądałaby ich dalsza konwersacja, gdyby pies umiał mówić... :]

Tak niewiele do szczęścia potrzeba...

Na przystanku śpi pijak. Ludzie przechodzą, siadają - traktują widok jakoby chleb powszedni, rzecz naturalną... Jednak kierowca busa nie chce okazać się również nieczułym przypadkiem, który przechodzi obojętnie, o którym tyle się mówi... Podchodzi... Pochyla się nad człowiekiem pytając:

Kierowca: Halo człowieku! Może się źle czujesz? Może boli Cię serce? Może zadzwonić po pogotowie? Może Ci jakoś pomóc?

Pijak [prawie nie otwierając oczu]: Spier**laj!

sobota, 21 maja 2011

Karygodna nieoszczędność

Grono kibiców wraca z meczu autobusem. Wsiada pani, która nie ma szans dostać się przez to towarzystwo do kasownika. Toteż prosi jednego z nich:

Pani: Czy mogę prosić o skasowanie?
Kibic [szczerze zdziwiony]: Ale po co pani chce kasować?
Pani: Bardzo proszę...
Kibic [wyjmując bilet z kasownika, przewracając oczami i pouczająco-zrezygnowanym tonem, kręcąc głową]: Właśnie... Straciła Pani... 3 złote.

Płynność komunikacji

Stoimy ze znajomymi przy barze. Barman nalewa nam piwo. W tym czasie do baru podchodzą 2 kolejne klientki.

Barman [nalewając piwo zwraca się do klientek]: Pada na polu?
Klientka: Poczekamy...
Barman: e, pytałem czy-pa-da?
Klientka [wskazując na swoją koleżankę]: Dla pani Żywca.
Barman [prawie się krztusząc ze śmiechu]: A myślałem, że to ja mam problemy z komunikacją...
Ja [też ze śmiechem, odbierając swoje piwo]: Nie pada ;-)
Barman: Kilo czego? :D

Kierowcy na traktory!

Babcia oburza się na kierowcę autobusu, który podczas jazdy szarpie pasażerami:

Babcia: Jak pan jeździ?!
Kierowca: To nie moja wina!
Babcia [z jeszcze większym oburzeniem]: Nie jego wina! A niby CZYJA?!..... Na traktor taki kierowca!!!

niedziela, 8 maja 2011

Sobotnie zajęcia

Po meczu pewnej znanej drużyny piłkarskiej do autobusu 304 wsiada grono kibiców.
Jednak widać był to wygrany mecz, ponieważ są w "wybornym" humorze wzmocnionym zapewne dodatkowo %.

Kibic [zwraca się do Babci, która wsiadła razem z nimi i ze względu na zgiełk w autobusie zajęła miejsce siedzące]: Może pani chce sobie usiąść [sam również stoi, ale mówi to wskazując na młodych ludzi zajmujących 2 miejsca siedzące]?
Babcia [z pełną kulturą]: Nie, dziękuję.
Kibic [z zatroskaniem]: Napewno? Ale wygodnie pani?
Babcia: Tak, wygodnie. Zaraz wysiadam.
Kibic: No to dobrze. Mnie też wygodnie. Czuję się jak lord Vader.
Babcia [z pełną powagą]: Cieszę się.
Kibic: A skąd pani wraca? Napewno z działki!
Babcia: Nie.
Kibic [zaskoczony]: Jak to? Przecież dziś o tej porze można wracać TYLKO z MECZU albo z DZIAŁKI!
Babcia: Ja nie mam działki... Przepraszam, wysiadam.
Kibic [z zatroskaniem]: Do widzenia! To niech się pani dziś WINKA napije!

wtorek, 3 maja 2011

Bezbłędny namiar

Po wyjściu na Gubałówkę chcemy się znaleźć z Koleżanką, która już tam jest.
Ponieważ już się szukamy dłuższą chwilę, postanawiam zadzwonić jeszcze raz i podać "dokładniejszy" na siebie namiar:

Koleżanka: No gdzie jesteś?
Ja: Koło takiego pomnika pani z ptakiem w ręce...
Koleżanka: Nie widzę tego pomnika...
Ja: A widzisz może niedźwiedzia?
Koleżanka: To raczej nie jest charakterystyczne, ja tu widzę 15 niedźwiedzi!

NIE SIADAĆ!


Tak mi się przypomniało ad. śmiesznych napisów z zeszłego roku ze Starego Smokovca...

Się strzeż co jesz!

Wpis w menu w pewnej restauracji na Krupówkach (na czerwono, wyboldowane i co ciekawe tylko pod sekcją "zestawy obiadowe za 15 zł" - widać z założenia, że takie zestawy tylko dla "oszczędnych", którzy muszę ukradkiem pod stołem dojadać swoje :P

"Prosimy, aby nie spożywać własnych produktów na terenie restauracji. Za spożywanie produktów własnych, klient zostanie obciążony marżą doliczaną do rachunku w wysokości 10 zł"

Strach się bać...

Nie ma równych i równiejszych

Napis przed wejściem do toalety w pewnej restauracji w Zakopanem...

WC płatne 1,5 zł
KONSUMENCI TEŻ