Stoimy ze znajomymi przy barze. Barman nalewa nam piwo. W tym czasie do baru podchodzą 2 kolejne klientki.
Barman [nalewając piwo zwraca się do klientek]: Pada na polu?
Klientka: Poczekamy...
Barman: e, pytałem czy-pa-da?
Klientka [wskazując na swoją koleżankę]: Dla pani Żywca.
Barman [prawie się krztusząc ze śmiechu]: A myślałem, że to ja mam problemy z komunikacją...
Ja [też ze śmiechem, odbierając swoje piwo]: Nie pada ;-)
Barman: Kilo czego? :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz