Do tramwaju wsiada pani, wiek ok. 40stki, wyglądająca całkiem rześko i kieruje się w stronę pana. Pan siedzi na standardowym miejscu - nie oznaczonym żadną nalepką tp. kobieta w ciąży czy niepełnosprawny.
Pani: Proszę mi ustąpić miejsca. Mam miesięczny.
Pan: ?!
Pani: No proszę mi ustąpić, ja mam miesięczny.
Pan [z niedowierzaniem]: A co mnie to obchodzi? Ja też kupiłem bilet i mam takie samo prawo siedzieć jak inni ?!
Pani [z wyrazem głosu prawie jak "helo-u"]: ...no...ale ja mam miesięczny!!
A może Pani chodziło o to, że ma miesiączkę? :D
OdpowiedzUsuń