niedziela, 4 lipca 2010

Niewybaczalne opóźnienie

Sobota popołudniu, czekam na busa. Czekam i się wściekam, bo jest opóźniony. 5 minut po czasie, 10, 15... 20 minut! Jedzie. Myślę "tego już za wiele, zaraz mu wygarnę". Jednak kiedy już wsiadam nad wściekłością bierze górę ma wysoka kultura osobista :P i nie, że nie postanawiam mu wygarnąć - ale postanawiam to zrobić... z uśmiechem! :D

Wsiadam.
Ja: Dzień dobry :-)
Kierowca: Dzień dobry! :-] Jaki uśm.....
Ja: Czy zmienił się rozkład?
Kierowca [mina zrzedła]: yyy, nie... no 16.35 odjazd.
Ja: ? A ja mam na rozkładzie 16.20
Kierowca: 16.35
Ja: aha, ja mam 16.20.
Siadam, jedziemy dalej - wsiada kolejny pasażer - gość w wieku średnim
Gość w wieku średnim: Ileż można czekać? Z pół godziny na przystanku stoję!
Co prawda zapomniał trochę o kulturze osobistej :P ale uwaga słuszna.
Kierowca - zamknął się w sobie, ale wyczuwa się napięcie...
Jedziemy dalej - wsiada Pani Sołtys
Pani Sołtys: Ojej... z 20 minut opóźnienia... ale... oczywiście nic się nie stało! hihihi, hahaha, heheh.... Z 20 minut... no ale nic nie szkodzi heheh, hihihi...
Ta to już przesadziła z kulturą osobistą.
Kierowca, coś tam dalej próbuje przeforsować, że 16.35, że on dobrze jedzie itd. itp.
Punkt kulminacyjny - Wsiada Babcia!
Babcia: Straszne OPÓŹNIENIE!!! z 20 minut!!!Taki upał, a ja potem czekam na busa do Krakowa, nie mam połączenia.....
Kierowca - milczy, ale kłębek nerwów.
Babcia nie ustępuje i siada za nim:
Babcia: Straszne OPÓŹNIENIE! Ja rozumiem, żeby pan jeszcze z Krakowa jechał, ale pan jedzie z Wieliczki! To ja nie rozumiem... żeby z Wieliczki takie opóźnienie...
Kierowca, milczy. W tym momencie mijamy jakiś inny bus, który zaraz będzie zawracał i jechał bezpośrednio do Krakowa.
Babcia: Straszne opóźnienie!.... Żeby z Wieliczki takie opóźnienie... No ja nie rozumiem...
Kierowca [nie wytrzymuje]: Ten bus [którego minęliśmy] będzie zaraz wracał i pojedzie do Krakowa. Chce pani do niego wsiąść??? Oddać pani pieniądze???
Babcia: Nie.
Minuta ciszy.
Babcia: Ale żeby z Wieliczki taaaakie OPÓŹNIENIE?????.........

3 komentarze:

  1. Niby takie małe spóźnionko, a poszło jak reakcja jądrowa w reaktorze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja Droga,
    20 minut to być może jest małe spóźnionko, ale... w przypadku samolotu - nie dla busa w mej boskiej miejscowości :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Albo w przypadku pociągu relacja Kołobrzeg-Kraków, jeśli się czeka na dworcu w Gdańsku :D
    PS. A w Szwecji ponoć informują podróżnych w przypadku opóźnień < 2 min :|

    OdpowiedzUsuń