Ostatni Bus wieczorem zmierza do miejscowości X. Jednak po drodze mija sklep i... zatrzymuje się i zawraca! Ku zdziwieniu pasażerom, kierowca tłumaczy:
Kierowca: Przepraszam najmocniej, ale zapomniałem o tych co czekali pod sklepem...
Nikt się nie odzywa, tylko jeden pijak
Pijak [z tonem rzecznika wszystkich pasażerów]: Nie ma problemu.
Ze sklepu wychodzi ledwo trzymający się na nogach starszy pan i prowadzący go - nie lepiej się trzymający na nogach - gość w wieku około 45 lat. Z pięć minut trwało zanim udało im się wczołgać do busa. Starszy pan zajmuje miejsce za kierowcą obok siedzącego pod oknem gościa z lewej strony.
Po prawej stronie ma wspomnianego wcześniej Pijaka (choć właściwie, wszyscy zasługują na to miano...) Jednak brakło miejsca dla gościa 45.
Gość 45 [do starszego pana]: Przesuń się tatuś!
Tatuś milczy - prawie zasypia, choć dopiero usiadł.
Gość 45: Tatuś, chyba mówię coś do Ciebie.
Pijak [brilliant spostrzeżenie]: Przecież z tyłu są miejsca.
Gość 45 [jakby nie słyszał]: Tatuś no przesuń się!
Tatuś milczy.
Gość 45: No tatuś, chyba mówię coś do Ciebie
Pijak: To na kolana!
Gość 45 - przymierza się, żeby usiąść Pijakowi na kolanach
Pijak: Nie na moje kolana!!! Do Tatusia!
Gość 45 - siada na kolanach u Tatusia.
Tatuś - milczy.
I pojechali...
Ja nie moge! Anna! Powinnnaś jakąś nagrodę za to dostać! Boskie!!!!!!!
OdpowiedzUsuń