piątek, 2 grudnia 2011

Dawaj czapke!

W czwartek wieczorem jedziemy z siostrą i z patysio samochodem z IKEI... Po wjeździe na "główną" zaparowała przednia szyba...

Ja [nie zastanawiając się stanowczo do dziewczyn]: Dajcie czapke. Szybko!
Patysio [siedząca na przednim siedzeniu]: ?
Ja: No nad czym się zastanawiacie. Szyba mi zaparowała. Dajcie czapkę. No już!
Patysio: Ale Ania...
Ja [zniecierpliwiona]: No co?!
Patysio: Bo ja... sobie kupiłam... NOWĄ czapkę...

3 komentarze:

  1. Poza tym i tak by Ci się na nic nadała, bo jest MOHEROWA. I ten moher się wszędzie przyczepia - cały płaszcz mam obrany! To sobie wyobraź jak by Twoja szyba wyglądała po bliskim spotkaniu z moherem!

    OdpowiedzUsuń
  2. moherowa? hm? po co niszczyć moherowy "beret" Zuli skoro dostałaś piękne "obłażące" nauszniki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. to fakt :-) ale nauszyniki już znalazły swojego nowego właściciela - mojego psa; btw, założyłam mu je ostatnio i się wystraszył! :D

    OdpowiedzUsuń