środa, 9 lutego 2011

Dedukcja

Stoimy pod recepcją z koleżanką w firmie X oczekując na umówione spotkanie z klientem.
Dodam, że ze względu na to samo imię, nie kojarzą nas tu indywidualnie, tzn, że jak ktoś np. dzwoni, to nigdy nie wie czy rozmawia ze mną czy z koleżanką.
Nagle koleżanka pokazuje mi swój wyświetlacz w telefonie, na którym widnieje nazwisko gościa, z którym ma być spotkanie. Odbiera...
Koleżanka: Tak tak, już jesteśmy przy recepcji.
W międzyczasie wyciągam telefon. Widzę, że do mnie też już dzwonił, ale miałam sciszony.
Mija chwila i ukazuje się uśmiechnięty klient...
My: Dzień dobry!
Klient: Dzień dobry! [patrząc na koleżankę niepewnie] Czyli to z panią rozmawiałem?
Koleżanka kiwa twierdząco głową.
Klient [patrząc z kolei na mnie]: Czyli to pani nie odbiera ode mnie telefonu! :P
I pierwsze wrażenie za nami...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz