Razem z Patysio siedzimy w kawiarni. Ja zamówiłam czekoladę, Patysio kawę + (mimo cukrzycy ;-)) wieelkie ciastko.
Patysio [wskazując na ciastko]: Aniu jedz, bo mnie już wystarczy.
Ja: Ale ja dzięki...
Patysio [nalega]: ale no jedz ze mną - mnie w zasadzie już nawet ta połowa co zjadłam wystarczy
Ja: Daj spokój, mam czekoladę, nie będę jeść ciastka...
Patysio [prawie się kładąc na stole... z desperacją i zarazem wyrzutem w głosie]: Ale mmmusisz mi pomóc! Ja jestem choraaa!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz