To ja ostatnio byłam w tramwaju świadkiem szczytu tupetu. Jechał sobie jakiś upasiony student i nie miał biletu. Kontroler: Bilet poproszę Student (2 razy większy od kontrolera): Nie mam. K: Dowód proszę. S: Nie mam. K: To kara 50 zł teraz albo później, to więcej. S: Nie mam. K: To co robimy? S: No nie mam... niech pan idzie dalej sprawdzać bilety. K: Słucham? S: Niech pan idzie dalej. Mnie po prostu nie ma w tym tramwaju.
O kurde! Mocne! :D
OdpowiedzUsuńTo ja ostatnio byłam w tramwaju świadkiem szczytu tupetu. Jechał sobie jakiś upasiony student i nie miał biletu.
Kontroler: Bilet poproszę
Student (2 razy większy od kontrolera): Nie mam.
K: Dowód proszę.
S: Nie mam.
K: To kara 50 zł teraz albo później, to więcej.
S: Nie mam.
K: To co robimy?
S: No nie mam... niech pan idzie dalej sprawdzać bilety.
K: Słucham?
S: Niech pan idzie dalej. Mnie po prostu nie ma w tym tramwaju.
:D nooooo to jest dopiero mocne!
OdpowiedzUsuń