wtorek, 28 września 2010

Niedościgniony raj...

W autobusie, tłum, zgiełk na zasadzie, że choćby nawet autobus się zaczął turlać to się nie przewrócisz. Słychać głosy 2 studentów:

Student 1 [dumnie i rozmarzenie]: A wczoraj to nawet prawie usiadłem...
Student 2 [z podziwem i niedowierzaniem]: Wow...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz