Patysio: co za kijowy didżej! jak można puszczać taki szit! Ja: to pójdźmy tam i powiedzmy mu żeby zmienił Patysio: ale tam nikogo nie ma! Ja: Nikogo tam nie ma? [wstając] To pójdę tam i to wyłączę!
Przepraszam bardzo, ale wydaje mi się, że ten didżej nie ma żadnych zasad... i są pewne kwestie, których on nie czuje, nie jarzy, ma to gdzieś... No bo, na Jowisza, jak można z całej dyskografii Depeszów na imprezie mieć tylko Free love?
Przepraszam bardzo, ale wydaje mi się, że ten didżej nie ma żadnych zasad... i są pewne kwestie, których on nie czuje, nie jarzy, ma to gdzieś... No bo, na Jowisza, jak można z całej dyskografii Depeszów na imprezie mieć tylko Free love?
OdpowiedzUsuńHmm... ale to nie było Free love, tylko Strange love... I miał więcej... nawet całą płytę, tylko ja jakoś tak... na chybił-trafił wybrałam :D
OdpowiedzUsuńNie nie, on puścił Free Love - a Strangelove dopiero później odnalazł!
OdpowiedzUsuń