wtorek, 3 kwietnia 2012

Z zasad ruchu drogowego

Opowiadam ojcu historię o psie znajomej, który wpadł pod samochód.
Nie pamiętam jaka to rasa, w każdym razie waga coś koło 80 kg...

Ja [nie kryjąc oburzenia]: I wiesz, jej pies wpadł pod samochód! Tzn., pies przechodził drogą, a samochód go przejechał i uciekł!

Ojciec [ze stoickim spokojem]: Uhm, a pies co? Zapewne przechodził przepisowo...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz