piątek, 7 stycznia 2011

Skleroza?

6:45 rano. Jadę autobusem. Obok stoi chłopak między mną a dziewczyną siedzącą w drugim rzędzie krzeseł, z którą rozmawia. Ponieważ robi się jakoś ciepło, zdejmuję czapkę. Walczę z ciężkimi powiekami, z której to walki wyrywa mnie słowo:
Chłopak: Siema.
Myślę... Siema? To było do mnie? Spoglądam do góry - chłopak nie rozmawia już z koleżanką, tylko patrzy na mnie uśmiechnięty od ucha do ucha powtarzając raz jeszcze powoli:
Chłopak: Siema...
"Hmmm... Czyli jednak do mnie..." Przyglądam się mu kilka sekund... Zapewne z głupim wyrazem twarzy, jednak 6:45 rano, jestem przed kawą... Skąd mogę wiedzieć czego ktoś ode mnie oczekuje po słowie "siema"?
Chłopak [uśmiecha się]: Nie poznałem Cię w tym bereciku :-]
A więc teraz już czuję że brwi mi się maksymalnie podniosły, a oczy otworzyły bardzo szeroko... "Czyli ja go znam?", "Ale skąd?", "Praca - nie", "Studia - nie", "Liceum - nie", "Podstawówka???... - chyba nie". Konkluzja jest zadziwiająca! - NIE ZNAM... Zdarza mi się czasem nie kojarzyć imienia kogoś z zamierzchłych czasów i wtedy jest mi głupio, ale rozmowę jakoś da się kontynuować. Jednak teraz twarzy TEŻ NIE kojarzę... Początki sklerozy? Jednak skleroza raczej się zaczyna po okresie menopauzy, a tej ostatniej też nie pamiętam - no chyba że nie początki... Nie no bądźmy poważni... Chyba się przyznam!
Chłopak: No siedziałaś w tym bereciku - Nie poznałem Cię! :]
Ja: ...Szczerze mówiąc ja Ciebie też nie... I to w sumie w dalszym ciągu...
Chłopak: Tak?
Ja [kontynuuję szczerość]: Tak...
Chłopak: Gośka?
Ja: Nie?
Dziewczyna: Chyba się nie wyspałeś! :D
Chłopak [jakby bez przekonania]: Myślałem, że to taka kumpela moja. Przepraszam... [i do dziewczyny] Identyczna jest!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz