Impreza urodzinowa Koleżanki.
Koleżanka jest zajęta przyjmowaniem gości, więc postanawiamy poprosić Gospodarza domu o 2 kawy ;-). Oczywiście nie ma problemu i Gospodarz znika w kuchni... Po około 15 min, wbiega (dosłownie) do pokoju niosąc 2 filiżanki i krzyczy na Wspólokatora, który akurat stoi mu na drodze między drzwiami a stołem:
Gospodarz: Odsuń się!!!
Następnie w mgnieniu oka kładzie przed nami 2 kawy ze... spienionym mlekiem! I wskazując na zanikającą już w połowie piankę w mojej filiżance podkreśla szybko:
Gospodarz: Ale widzisz?? BYŁA!! :]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz