Tak sobie myślę, że gadatliwi taksówkarze trafiają się zawsze wtedy kiedy człowiek ma najmniejszą ochotę na rozmowę... Jednak wtedy jest czasami szansa, że trafimy chociaż na takiego, który sam ze sobą potrafi prowadzić monolog... np. o polityce:
Taksówkarz: I wie pani, bo był taki jeden polityk co wyglądał jak daun. Wyglądał? A może nawet był? Bo tak się przynajmniej zachowywał.... I miał okularki jak John Lenon... Może nawet to te??...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz