Naprawdę niezmiernie mi jest miło tak szerokim echem przyjęcie posta poniżej,
aczkolwiek zastanawiam się, czy jednak nie powinnam się tu zacząć martwić doświadczając sytuacji jak ta poniżej :P
Kolega: A wiesz, czytałem wczoraj Twojego bloga (...) Podobał mi się post o bluzce...
Ja: Fajnie ;-)
Kolega: A tak mi się skojarzyło jak Cię w tej bluzce zobaczyłem...
Ja: ...
Normalnie... Męska części - niektóre bluzki poprostu MAJĄ wyglądać jak zmięte... :D
To i tak szok, że w ogóle wiedzą co to bluzka!
OdpowiedzUsuńCzuję się wywołany do tablicy... Więc, muszę Cię rozczarować, ponieważ niektórzy nie tylko wiedzą co to bluzka, ale potrafią odróżnić spódniczkę od sukienki! :) :p A wracając do tematu... Dobrze, że chodziło tylko o bluzkę, a nie o jakąś bliższą ciału część garderoby... Wtedy to dopiero posypał by się grad komentarzy... ;) Oczywiście pozytywnych :>
OdpowiedzUsuńAnonimowy: what can I say... intelignecja mężczyzn nigdy nie przestanie mnie zadziwiać!
OdpowiedzUsuńWhat can I say? (I dont want to play) anymore
OdpowiedzUsuńWhat can I say? Im heading for the door
I cant stand this emotional violence
Leave in silence
;)
Aż mi się chce wyjść z kina, proszę Pana! I wychodzę.
OdpowiedzUsuń– Patataj... Patataj... Patataj...
OdpowiedzUsuńWell... trochę odeszliśmy od "sedna dyskusji", ale zrobiło się tak... "kulturalnie" ;-) muzycznie, filmowo... hmmm...
OdpowiedzUsuń