Z rozmów na skypie...
[17:46:47] E: piekę sobie i nagle dzwoni domofon
[17:46:54] E: my z J. zdziwione kogo licho niesie
[17:47:00] E: podnoszę słuchawkę
[17:48:37] E: ja: słucham?
facet (tonem kategorycznym): Ulotki, proszę otworzyć!
ja (z niedowierzaniem): Przepraszam, co?
facet (takim samym tonem): Ulotki! proszę otworzyć!!
ja: ale my nie chcemy ulotek!
[17:46:54] E: my z J. zdziwione kogo licho niesie
[17:47:00] E: podnoszę słuchawkę
[17:48:37] E: ja: słucham?
facet (tonem kategorycznym): Ulotki, proszę otworzyć!
ja (z niedowierzaniem): Przepraszam, co?
facet (takim samym tonem): Ulotki! proszę otworzyć!!
ja: ale my nie chcemy ulotek!
[17:48:37] E: :D
[17:48:41] E:nie wpuściłam go
[17:48:44] E:bo mnie zbulwersował
[17:48:41] E:nie wpuściłam go
[17:48:44] E:bo mnie zbulwersował
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz