Historia z czasów studenckich (Nadesłana przez Koleżankę ze Studiów...)
Któregoś z kolei dnia trwania juwenaliów, jeden kolega, bardzo juz pijany, podczas grilla na miasteczku, ścigając kogoś po boisku do siatkówki, upadł i zdarł sobie skórę z dłoni. Na drugi dzień, wytrzeźwiawszy, bardzo zdumiony pyta, co mu się stało w rękę.
My: Przewróciłeś się na boisku do siatkówki.
Kolega [wytrzeszczywszy oczu w zdumieniu]: GRAŁEM W SIATKÓWKĘ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz