Żegnając się z grupą pozostałych turystów na parkingu trafiam na pana z Katowic, co do którego doszły mnie podczas wycieczki słuchy, że podejrzewa, że nie jestem polskiego pochodzenia...
Ja [żartując]: Do widzenia! A tak w ogóle, to jestem Polką! ;-)
Pan [niedosłyszał]: Słucham?
Ja: Mówię, że jestem polskiego pochodzenia!
Pan [dalej drapie się w ucho]: Jeszcze raz?
Ja: Jestem polskiego pochodzenia!!
Pan [z radosnym uśmiechem od ucha do ucha]: Nic nie szkodzi!! Wszyscy jesteśmy Polakami!! :]
Ja też jestem Polką! I mówię po polsku bo myślę po polsku!
OdpowiedzUsuń