W drodze powrotnej z wycieczki Patysio doznaje "olśnienia" i zwraca się z zapytaniem do "współwycieczkowiczki" z którą przegadała zresztą z pół drogi powrotnej ;-)
Patysio: A właściwie, to przepraszam, ale ja mam pytanie. Zapomniałam... Jak ma pani na imię?
Pani: Jolanta
Patysio [wyciągając rękę w celu uścisku]: Miło mi, jestem Ewa!
Pani [śmieje się do rozpuku (co zresztą ogólnie trudno jej nie przychodzi) i chcąc najprawdopodbniej niejako się wytłumaczyć ze swojej wesołości stwierdza]: To mamy więc dwie Ewy!
Obserwatorzy tej dyskusji stają się w tym momencie lekko zdezorientowani, ponieważ drugiej Ewy nie ma. Wymieniają zagubione spojrzenia. Jednak nie trwa to długo, ponieważ pani Jola szybko śpieszy z tłumaczeniem.
Pani [wskazując na pana również biorącego udział w dyskusji]: A nie! Pomyliło mi się... To jest Adam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz