Szkolenie z VBA. Dawno to było na studiach, ale metodą prób i błędów, na zasadzie "wzajemnej współpracy" i "wspólności monitorów" dajemy radę... ;-)
Prowadzący objaśnia kolejne zadanie. Skończył. Zapada cisza...
Każdy myśli jak się za to zabrać...
Aż tu nagle Koleżanka siedząca obok nagle - dosłownie - rzuca się na klawiaturę i pisze coś strasznie dynamicznie i szybko, niczym z prędkością światła ;-)
Odwracam głowę i patrzę z niedowierzaniem (czyżby nagle opanowała tajniki programowania??? Czy może to zadanie jest tak banalne, tylko ja nie jarzę? Niedobrze)...
Ja [z podziwem zdałam wykrztusić]: Szalllonaaa...
Ona: Co mówisz?
Ja: ?
Ona: Bo treść zadania pisałam...
:D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz