Stoję za na stacji Orlen za ojcem z małym chłopczykiem (może 2-3 letnim). Na wysokości chłopca wyłożone są przed ladą Kinder niespodzianki:
Chłopiec [pokazując palcem na Kinder niespodziankę i patrząc równocześnie w górę na ojca]: A może to?
Ojciec: Oj nie. To na pewno nie... Ale mam dla Ciebie w samochodzie niespodziankę.
Chłopiec: Tak?
Ojciec: Tak, słodką niespodziankę.
Chłopiec [patrząc już przed siebie, tęsknym wzrokiem, stwierdza poważnym tonem]: Byle była DUŻA...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz