czwartek, 9 maja 2013

Korek do otwartego wina


Na zakupach z koleżanką...

Koleżanka: Przeszukałam wszystkie sklepy, hipermarkety i nie znalazłam takiego korka co się używa do zatkania otwartego wina... W Polsce chyba jak się otworzy wino, to trzeba od razu wypić?
Ja: Ale zobacz, tu jest taki specjalny sklep z winami. Muszą mieć taki korek.
Koleżanka: O! Świetnie!

Wchodzimy...

Koleżanka: Czy są może takie korki do zatykania otwartego wina?
Ekspedientka: Oj nie mamy.... Tylko te co w buteleczkach...

I że też od razu na to nie wpadłyśmy, że po zakupie wina można zostawić korek i nim w razie czego zatkać otwartą butelkę... Ech, człowiek się uczy całe życie! ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz