W drodze do domu tankuje na stacji i idę zapłacić...Ponieważ trochę mi się spieszy, postanawiam to załatwić jak najszybciej. Podchodzę do kasy:
Pan: Dobry wieczór.
Ja: Dobry wieczór.
Pan [wyprzedzając moje myśli]: Czwórka?
Ja: Tak! :)
Pan: Faktura?
Ja: Nie!
Pan: Punkty Witaj? :)
Ja: Tak.
Pan: Hehehe...
Ja: Czasem liczy się kwintesencja słów :)
Pan: :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz