Z niedzieli na poniedziałek w nocy miałam tak intrygujący sen, że nie mogłam się nie podzielić opowieścią o nim koledze, który właśnie przyszedł do pracy... Kiedy skończyłam opowiadać zwróciłam się z pytaniem do mojego słuchacza:
Ja: Ciekawe co to by mogło oznaczać?...
Kolega [z miną bardzo poważną]: Ja wiem.
Ja [w sumie zaskoczona, bo zadając to pytanie nie spodziewałam się odpowiedzi]: Tak?...
Kolega [przytaknął głową]: Nie jedz za dużo na noc i nie bierz przed snem tego co wczoraj brałaś.
Prosta, męska logika... ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz