W firmie ABC siedzę przy recepcji. Nagle gaśnie światło! Staje się zupełnie ciemno.
Sekretarka [żartuje]: Ale fajnie! Ale super! Nie muszę pracować! Przerwa (...) :D:D
Na co z ciemności wydobywa się głos dyrektora poważnie stwierdzającego:
Dyrektor: Laptopy mają baterie... :>
Haha :D A propos światła - to mi przypomniało mój ulubiony strip dilberta z japońską sztuką śmierci z przepracowania zwaną karoshi:
OdpowiedzUsuńhttp://dilbert.com/strips/comic/1993-11-02/